Logo www.stopquadom.pl
Rzecz jest o tym, co zobaczysz w Polsce zwłaszcza wschodniej gdy zrobisz się całkiem przezroczysta y ...
Blog > Komentarze do wpisu
Wioskowy głupek odc. 19

Mgłowce i szarugi

No bo gdzie jest powiedziane, że Roztocze można tylko w słońcu i upale?

Wręcz przeciwnie, można i jak najbardziej trzeba również we mgle. W każdy razie nie przejęliśmy się prognozami i ruszyliśmy z zielonym M-2 made by Marabut prościutko w Roztocze - a, co tam.

Trza wypocząć (psychicznie) - (co jak wiadomo, zawsze zwiastuje bolące nogi).

Jedziemy choćby po to, by zobaczyć takie maleństwo:

malenstwo

 Zjedliśmy sobie przy nim chlebek z serem i cebulą.

Albo takie raczej dorosłe już cudeńko:

zwirek

A przy tym niczego nie zjedliśmy, bo skupiliśmy się na szukaniu Żwirka.

Powłóczyliśmy się po tym Roztoczu Zachodnim, potem Puszczy Solskiej:

zachodnie

Daliśmy się nadgryźć mgłowcom i szarugom, a potem zaczęliśmy szukać poletka aronii na nocleg. Niestety żadne nie wydało nam się odpowiednio maskujące, więc przystaliśmy na poletko sosen-podlotków, maskujących nas nader skrzętnie.

A w nocy szalały ławice gwiazd nad namiotem, przeleciało z 10 składów pociągowych kanionem w Szozdach, pomknęły na zachód żurawie w liczbie bardzo mnogiej, zawyły dzikie zwierza i zaskrzypiały sosny. Spytałam z 10 razy "co to?" a obok mruknęło "nic", ale nie zawsze, więc nie wiem ile razy. Ze dwa razy było gramolenie się z ciepłego M-2 na siku prościutko w szczerzącą kły ciemność. (ale pójdziesz ze mną, prawda? Albo chociaż poświeć, pliz... - namiot odmruczał coś obojętnie, ale wzioł i łoświecił). A nad ranem jak wiadomo trzęsawka zimnicowa i tęsknota za kołdereczką, ale z braku tejże, ręcznik się nadał wyśmienicie. (I tu namiot zagderał - a nie mówiłem o drugim polarku?... ble, ble mówiłeś i co z tego? Ni ma to ni ma, gałęzią się nie okryję, przecież.)

Świt nie rozpieścił nas słonecznym błyskiem, ale na Hołdę i tak się wdrapaliśmy. Ten i owen strzelił mglistą panoramę (bo musiał, wiadomo) i poczłapaliśmy w stronę Zwierzyńca.

sochy

A na koniec bus na szynach dowlókł nas dodoma.

A słońce w poniedziałki, wtorki i środy to niech się schowa ze wstydu. Jak się mu w weekend świecić nie chce...

czwartek, 06 grudnia 2012, wioskowyglupek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: