Logo www.stopquadom.pl
Rzecz jest o tym, co zobaczysz w Polsce zwłaszcza wschodniej gdy zrobisz się całkiem przezroczysta y ...
Blog > Komentarze do wpisu
Wioskowy głupek odc. 12

Wiosna, ech że Ty...

Zaczęło się od treli-moreli.

Bo i ptica była lekko morelowa. Siedziała na drzewku na bezczela i trenowała śpiew. Oj nie był to Pavarotti ani inny Bocelli, ale trzeba mu oddać - starał się.

Były to raczej gamy niż pełne arie, ale nie wybrzydzaliśmy...

gil

bo za chwilę ujrzeliśmy takiego słodziaka...

przebiśnieg

A potem biel ustąpiła miejsca czerwieni. Czarka czarowała. Zrobiło się krwiście...

czarka

a potem znów zielono i brązowo,

kubek

aż ujrzeliśmy fiolet przylaszczki - nieśmiałej panienki.

przylaszczka

I wrócilismy do bieli. Na koniec.

przebiśnieg1

Wszędzie wiało jak ta-la-la, ale nie tu - w wąwozach Kazimierskiego PK.

 

niedziela, 06 marca 2011, wioskowyglupek

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
grzy-basik
2011/03/09 00:41:41
Od moreli do bieli, a jeszcze świergolące gam ćwiczenie - ja to nazywam "przeszczęśliwym być" w takim otoczeniu :-)
-
wioskowyglupek
2011/03/09 21:29:48
Czasem trzeba poćwiczyć, żeby stać się WIELKIM GILEM:))))
Tak, mam wrażenie, że On był przeszczęśliwy, nie mniej jednak my też smutni nie byliśmy...
-
2011/03/11 19:16:04
Może i nie Pavarotti, ale... "Śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi"... ;-)